W 2007 roku mój znajomy hodowca i właściciel sklepu zoologicznego chciał zabić kubkiem telewizor. IV Rzeczpospolita, powstająca przy udziale egzotycznej koalicji rządowej, okazała się wyzwaniem ponad jego nerwy. Telewizor uratowała żona, a hodowca przestał śledzić doniesienia medialne i jak twierdzi, jest szczęśliwy. Czytaj dalej
